Kartka z pamiętnika: Naprawdę ostro?
onlyifyouwant
Chcę się pochwalić, że mam chłopaka. Ja, jak zwykle aniołek, on - słucha szatana. A raczej szatańskiej muzyki, czyli black metalu

Zastanawiam się czasem, skąd u niego takie gusta?


Być może ktoś na niego krzyczał, dlatego uwielbia darcie się w czasie koncertów. Lub poprzewracało mu się w głowie, po zbyt długiej wizycie na diabelskim młynie, będąc w wesołym miasteczku w dzieciństwie. A może przez pomyłkę najadł się grzybków szatanów, myląc je z borowikiem?
Teorii jest wiele, lecz jedno jest pewne: jestem tolerancyjną osóbką, więc KAT-uję go muzyką cerkiewną i bardziej klasyczną. W końcu cel uświęca środki, no nie?




Asiu, gratuluje "SZATANKA" będziesz miała urozmaicone życie!